PTTK Pszów - Rydułtowy
WIEDEŃ - Jarmark Bożonarodzeniowy
12 grudnia 2015r

 
W sobotę 12 grudnia 2015r wybraliśmy się do stolicy Austrii, aby już teraz poczuć atmosferę Świąt Bożego Narodzenia. W Wiedniu odbywa się kilka jarmarków, można je znaleźć m.in. w okolicach miejskiego ratusza (najstarszy - organizowany od ponad 200 lat), w dzielnicy Spittelberg, przy pałacu Schoenbrun oraz na terenie uniwersyteckim i w okolicach Belwederu.


 
 
GISZOWIEC, NIKISZOWIEC, KOPALNIA GUIDO
 
22 listopada 2015r., z okazji zbliżającego się najważniejszego górniczego święta czyli Barbórki odwiedziliśmy kopalnię Guido oraz zabytkowe osiedla górnicze Giszowiec i Nikiszowiec. Odrestaurowane familoki zachwycają swoją urodą. Spacerując wśród pięknych domków z zadbanymi ogródkami można było poczuć atmosferę lat 20-tych ubiegłego wieku.
Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania kopalni Guido, którą w 1855r założył hrabia Guido Henckel von Donnersmarck. Jest to jedyny taki zabytek techniki górniczej w Europie i jedyna kopalnia w Polsce, w której można zjechać na dół i na własne oczy przekonać się jak ciężka i niebezpieczna jest praca górnika.
Na osłodę wstąpiliśmy na pyszną kawę, serwowaną na poziomie 320.. smakowała wybornie...



 
 

KORONA GÓR POLSKICH

17-18 października 2015r

 
Podczas ostatniego weekendu  wybraliśmy się na podbój kolejnych 5 szczytów
zaliczanych do Korony Gór Polskich.  Szlak poprowadził nas na Chełmiec (851 npm),
Waligórę (936 npm), Wielką Sowę (1015 npm), Rudawiec (1115 npm) 
i Kowadło (989 npm).
Lekko nie było… ale za to jak wesoło…  smiley



 
POŻEGNANIE LATA 2015

11 października 2015 oficjalnie pożegaliśmy lato ale nie oznacza to zakończenia tegorocznych wypraw. Zapraszamy na kolejne wycieczki z PTTK Pszów-Rydułtowy.
 
 
BIESZCZADY 2015
22 września 2015r wyruszyliśmy zdobywać nasze piękne połoniny i szczyty bieszczadzkie.

Zaczęliśmy od zwiedzania Muzeum Gorzelnictwa  w Łańcucie znajdującym się przy Fabryce Wódek POLMOS S.A.
Pani Przewodnik opowiedziała nam historię rodu Potockich, pierwszych właścicieli fabryki. Zwiedzanie muzeum zakończyliśmy degustacją miejscowych wyrobów, co bardzo przyczyniło się do  poprawy i tak dobrych humorów   uczestników wyprawy.
Późnym popołudniem zameldowaliśmy się w Pensjonacie pod Caryńską w Ustrzykach Górnych.
Miła obsługa, smaczne jedzenie i ładnie urządzone pokoje z bardzo wygodnymi łóżkami zachęcają do ponownego odwiedzenia tego miejsca. Także z powodu dobrej lokalizacji.
Następnego dnia wyruszyliśmy na podbój Królowej Bieszczad – Tarnicę. Pogoda nam sprzyjała. Z Wołosatego przeszliśmy do Przełęczy Bukowskiej dalej poprzez Halicz i Przełęcz Goprowską dotarliśmy na szczyt Tarnicy (1346npm).
Na czwartek zaplanowaliśmy przejście Połoniną Wetlińską i Caryńską. Część grupy rozpoczęła od wdrapania się na Smerek (1222 npm) i dalej spacerkiem do Chatki Puchatka. Stąd najbardziej wytrwali powędrowali na Caryńską a reszta zeszła do Berehów Górnych
Następny dzień przywitał nas mgłą i mżawką. Ale co to dla nas.. Ruszamy na Małą i Wielką Rawkę oraz Krzemieniec. Na przekór pogodzie humory dopisywały wszystkim i w doskonałych nastrojach dotarliśmy na trójstyk Polska/Ukraina/Słowacja czyli  Krzemieniec.
W sobotę 26 września wybraliśmy się do Cisnej odwiedzić sławną Siekierezadę. Zwiedziliśmy także świątynię grecko-katolicką w Komańczy oraz klasztor Sióstr Nazaretanek.
Wracając do Ustrzyk odwiedziliśmy Schronisko na Końcu Świata. Gościnny gospodarz Rafał przywitał nas serdecznie i poczęstował gorącą herbatą.
Niedziela to niestety czas powrotu.. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy skansenie w Sanoku. Miejsce to naprawdę warte jest odwiedzenia..
Do Pszowa wróciliśmy szczęśliwie późnym wieczorem..
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 4